Ci co mnie znają wiedzą, że jestem zła. Ci co znają mnie lepiej. Wiedzą iż to nieprawda. Myśli w słowa przelane. Autorka opisuję bieg życia i wydarzenia temu towarzyszące. Kobieta która piszę pamiętnik jest studentką. Piszę bloga od lat pięciu. Muzykę lubi, śpiew oraz taniec. Więc czytaj jeśli chcesz. O tak + + + * book.

* it's my life & only by nelka com pl * photos and graphics * linx * thanks friends ♥ *

________________________________________________________________________________________

www.sila-siostry.blog.onet.pl - Kto ma ochotę niech zagląda, tam umieszczam listy do Neli...Spoczywaj w pokoju Nasz Aniele(*)

~ Twe zdanie [8] . 28.04.2009

________________________________________________________________________________________

[*]
Mam na imię Justyna, jestem siostrą Nelci. Wiem...nie umiem pisać tak jak Ona, bo miała swój własny język, ale postaram się napisać to co leży mi na sercu...
W dniu 31 grudnia moja siostra Basia zmarła mając 20 lat śmiercią tragiczną. Zatruła się gazem w łazience kąpiąc się przed Sylwestrem. Wczoraj o godzinie 13 pożegnaliśmy Basię. Czy da się opisać ból i pustkę jakie po niej zostały?Nie...Czy da się otrzeć łzy, które non stop spływają po policzku?Nie...Nie wiem co mam napisać, bo smutek odbiera mi myślenie. Ból jest straszny...Była moją jedyną siostrzyczką, naszym aniołkiem, ale Bóg chciał mieć na Sylwestra aniołka koło siebie, żeby mu zatańczyła jak najlepiej potrafi...

Jak opisać śmierć, skoro Ona jeszcze życia nie zaznała...?

Basiu tęsknię za Tobą. nigdy o Tobie nie zapomnę, zawsze będę Cię kochać...Zostawiłaś wielką pustkę po sobie, teraz brakuje mi Ciebie tak bardzo, że sobie nie wyobrażasz...
"Jak mam żyć?Nie ma sensu nic...chcę do Ciebie iść"
Anielski orszak niech Twą duszę weźmie...


~ Twe zdanie [31] . 05.01.2008

________________________________________________________________________________________

Me postanowienia do spełnienia noworoczne. Nie obiecuję iż spełnię wszystkie. Obiecać mogę natomiast iż postaram na pewno w stopniu dużym się. Jak sprzed roku wyglądały one? Inaczej zupełnie. Dosyć z prokrastynacją! Przestanę być: Egoistką oraz hedonistką. Złośliwa. Prowokatorką kłótni. Pamiętliwa. Dynamiczna. Zołzą. Zacznę być: Bardziej rozważna. Bardziej w życiu rozkochana aniżeli to możliwe. Estetką [ jestem w zasadzie już nią ]. Po zatym: Pojadę w wakacje, na Majorkę. Czas spędzać jedynie z osobami będę wartymi czasu i uwagi mej. Motywację zdobędę do działań nowych podejmowanych i zwrotu przełomowego w życiu mym. Od nowa po kroku, krok rozwijać znowu będę się. Mówić konkretnie będę o rzeczach które lubię i o rzeczach które drażnią mnie. Będę rozmawiać aby wątpliwości rozwiewać wszelkie. Tyle samo brać co i dawać będę. Zrozumiem błędy swe. Ustawię na ścieżce do szczęścia wiodącą się. Brać pod uwagę innych potrzeby będę. Wprost czego chcę a czego nie mówić zacznę. Osobowość ma musi się rozwinąć. Uwierzę w to iż myśli mają potężną moc, to o czym myślę ja najintensywniej, pojawi w życiu mym się. Będę kreować życie swe według zasad mych i skupiać będę na tym się co osiągnąć chcę. Otaczać będzie mnie moc myślenia pozytywnego. Jedyny powód, dla którego ludzie nie mają tego, czego chcą, jest taki, że częściej myślą o tym, czego nie chcą. Musisz wierzyć, że to, czego chcesz, już jest Twoje, w chwili, gdy o to poprosiłeś. Musisz żyć całkowitą i absolutną wiarą. Uwierzę iż żyję na świecie tym bo wszechświat pokochał mnie. Będę życzenia wszelakie spełniać swe. Jedno po drugim. Uwierzę iż w miejscu jestem gdzie wielu ludzi chciałoby być. Będę ze swojej kobiecości cieszyć się. Brać z życia to co pragnę. Nie będę na później odkładać nic. W razie takim życzę powodzenia samej sobie i dążenia do realizacji.

Mam prawo nie tylko do egzystencji, ale i do życia. Mam prawo do własnej osobowości. Nie jestem niczyją własnością. Mam prawo być równym każdej innej istocie ludzkiej, bez względu na wiek. Mam prawo oczekiwać szacunku. Mam prawo być samym sobą, posiadać własną tożsamość. Mam prawo wyrażać moje myśli i uczucia, a także być wysłuchanym. Mam prawo pytać 'dlaczego' i otrzymywać odpowiedź. Mam prawo być wychowanym bez krzyku, lekceważenia, czy poniżania. Mam prawo dorastać w swoim własnym tempie i oczekiwać akceptacji dla tego tempa. Mam prawo nie doznawać bólu fizycznego, ze strony zagniewanych ludzi. Mam prawo być kochanym taki, jaki jestem. Mam prawo, pod rozważnym kierownictwem, do myślenia we własnym imieniu i do podejmowania decyzji. Mam prawo do odpowiedzialności za siebie. Mam prawo do odczuwania radości, szczęścia, smutku, opuszczenia, złości i bólu. Mam prawo do wygrywania. Mam prawo troszczyć się i być przedmiotem troski, wychowywać i być wychowywanym, dawać i otrzymywać. Mam prawo sam kształtować swoje własne przekonania, wierzenia i normy. Mam prawo uznawać i akceptować prawo innych.

+ Dziś złamałam jedno postanowienie już. Ale przecież wprowadzam w życie wszystkie je od Roku Nowego.
+ Adios. Do Rzeszowa jadę. Sylwester 2oo7/2oo8!

* Kasia Kowalska 'kiedy Ty jesteś ze mną'. Czas kiedy znów dla mnie będziesz. Dasz czego nikt nie był w stanie nigdy dać. I znów będziesz czuł podobnie. Cudownie. Dodasz sił gdy tak mi żal. Samej siebie. Jak mam uwierzyć w coś. Gdy Ciebie brak. Jak mam uwierzyć znów. W cokolwiek, jak mogę.


~ Twe zdanie [11] . 29.12.2007

________________________________________________________________________________________

Jak to jest w dwóch mieszkać miejscach i przenosić dla mnie ważne rzeczy wiem doskonale. Minimalizmu nie lubię. Herbaty kolorowe. Dopiero dziś naprawdę być chcę. Projektów z Gosią pisanie. Nie tęsknię do licealnych sprawdzianów czy kartkówek wcale też. Edyty telefon. Zarazem bliskości jak i pewności oczekuję.

+ Nie muszę się poruszać, bo to muzyka porusza mną.
+ Chcę być olśniewającym kwiatem brzoskwini.

* Edyta Bartosiewicz 'opowieść'. Dziś nad światem zmienił ktoś, nieba błękit w chmur atrament. Jakby pragnął deszczem swą opowieść snuć. Pierwsza kropla na mą dłoń, ludzie kryją się w zaułkach. Gubiąc gdzieś po drodze sens deszczowych słów. Po ulicach płyną już trosk potoki, skarg strumienie. By wślizgnąć się za rogiem pod omszały bruk. Nikt już nie chce słuchać dziś słów deszczowych opowieści. Na co komu obcych kropel deszczu szept.


~ Twe zdanie [2] . 28.12.2007

________________________________________________________________________________________

Lubię nazywana słońcem być. Kwiatkiem. Sercem. Gwiazdką. Aniołkiem. Główny myśli mej bohater. Nie ma słońca na ciele mym. Zamarzam. Poparzyłam nogę od kaloryfera. Dobrze jest mieć komu, ciepło okazać. Mój wiary kryzys opada momentalnie. Zapachowa świeczka. Rozkochana w świętach. Część rodziny w domu nie ma już. Odwiedziny poranne Pani starszej. Zrozumiałam, że ja i moja przyjaciółka w zasadzie jedyna, i w zasadzie od zawsze jest taka inna ode mnie zupełnie. Pamiętam rozterki sprzed lat nasze kilku. Ona wyznawała miłość chłopakom po tygodniu ja zaś starałam rozumieć ją się. Mentalność przeróżna. Ludzi staram z dobrej zapamiętywać strony się. Babcię ze strony tej wspaniałej pamiętam jedynie. Pamiętam Jej brązowe, gęste, kręcone włosy. Dziś jest u Niej ich mniej coraz. Ma takie policzki i nogi szczupłe. Zapadające oczy się. Głosu brak. Delikatna i cienka skóra bardzo. Nie widzisz tego Boże? Nie widzisz.

W niedzielę ponownie mieszkanie studenckie. Nie lubię wieczorów samotnych spędzonych na piętrze czwartym. Wędrówek pomiędzy pokojem a kuchnią i czytaniem tuzina gazet marząc o obecności Jego. Inny adres i inny mieszkania numer. Blok a nie dom. Przez lat osiemnaście otwierałam drzwi inne całkiem i przebywałam w pokoju moim jedynym, ślicznym, kolorowym i jak rzekomo wydawać mi mogło się najbardziej potulnym. Bliskości pragnę bardzo Twej. Nie czuję prawej twarzy strony. Ząb boli cholernie.

* Eldo 'więcej'. Sto tysięcy dni albo sto tysięcy sekund przede mną. To wieczna niespodzianka w życiu nie ma nic na pewno. Dystans, liczbą nie dam się gnębić. Mam sto tysięcy marzeń, chcę je spełnić. Pędzę do miejsc, które chciałbym zobaczyć. Sto tysięcy zachodów słońca, w które chcę się gapić. Sto tysięcy dni nieskończonego szczęścia. Ja i On, cały mój wszechświat.


~ Twe zdanie [6] . 27.12.2007

________________________________________________________________________________________

W domu jedni nakazują na lekarza iść mi. Inni zaś na celniczkę. Ciocia i meme twierdzą zgodnie iż w duszy głębi mam serce miękkie bardzo. Mój kot kuleję. W ciągu dni następnych zamierzam listę na Nowy Rok spisać. Dla siebie. Nie dla innych. Serce gorące. Być może to iż dla innych bywamy nieustanną szczęścia i radości oazą jest pozytywne. Nie dla mnie. Nie wymagam zmagając ze swoimi problemami się zrozumienia a tym bardziej pocieszenia. Odbierana być jako silna nie chcę być już. Emocji maskowanie nie jest pożyteczne.

Dzisiejsza świąteczna nadal ja. Na czarno ubrana. Na czarno umalowana też.

+ Może nie najważniejsze jest chcieć iść z kimś do łóżka, ale chcieć wstać następnego dnia rano i zrobić sobie nawzajem herbatę?
+ Dnia jutrzejszego będzie nas mniej niż na Święta w domu. Rodzina oddalona o kilkaset kilometrów wyjeżdża.

* Sami 'moje powietrze'. Kiedy budzisz się. Mruczysz ciepło jak kot. Kiedy budzisz się. Lubię Cię. Kiedy zamykasz drzwi. Ostry klucza zgrzyt. Kiedy zamykasz drzwi. Smutno mi. Nie wiesz o tym jeszcze. Jesteś moim powietrzem. Kiedy pukasz do drzwi. W ręku szampan i kwiat. Kiedy pukasz do drzwi. Dobrze mi. Kiedy Tulisz mnie. Szukasz rąk i ust. Kiedy tulisz mnie. Rozpływam się. Wiec już o tym wreszcie. Jesteś moim powietrzem.


~ Twe zdanie [4] . 26.12.2007

________________________________________________________________________________________

Wigilia. Dania poszczególne. Składanie życzeń. Dzielenie opłatkiem się. Wspólne kolęd śpiewanie. Dużo talerzy. Paląca świeczka na środku się. Na choince migoczące światła. Bardzo świątecznie. Rodzinnie bardzo.

Niekontrolowany płacz dzisiejszy. Sobie wyobraź iż osoba która z Tobą mieszka. Wychowała Cię. Się wypala. Jest jak trzcina przez wiatr się wyginająca. Nie może samodzielnie jeść. Nie może chodzić już. Siedzieć. Mówić. Jest odizolowana od świata zupełnie. Do niedawna osoba ta jeszcze wciąż uśmiechała się. Tryskała energią. Na rowerze jeździła. Chodziła z Tobą do Kościoła. Malowała na beżowo usta. Francuskich używała perfum. Doradzała w wyborze i w przerabianiu na sposób swój ubrań. Rozmawiałeś z osobą bez przerwy gdy byłeś w domu daną. Mi osoba taka odchodzi. Nie mogąc zrobić nic cierpię bardzo. Karmiąc ją. Patrząc. Do Niej mówiąc by chociażby spojrzała na mnie raz. Otworzyła oczy. Dostaję w zamian reakcji zero. Jedynie słyszę jak kaszlę. Się krztusi. Czuję po policzkach łzy spływające. Ogarnia strach mnie. W stanie pogodzić nie jestem się z sytuacją obecną. Przerasta wszystko mnie. To nieprawda, że jestem szczęśliwa. Przymknąła oczy. Płakała. Najgorszy ból i świadomość jest iż zrobić nie możesz zupełnie nic. Wiesz iż osoba dana cierpi. Przeżywa katusze ogromne wykonując ruch jakikolwiek. Pokarm połykając. Jesteś bezradny zupełnie i patrzeć musisz jak bardzo Bóg niesprawiedliwy jest. Czy ktokolwiek rozumie mnie? Jest w stanie pomóc mi? Wysłuchać, wesprzeć słowem dobrym? Nie chcę iż dobrze wszystko słyszeć będzie. Lekarze innego zdania są. Poza tym ja sama dzieckiem nie jestem i jak jest widzę. Tak bardzo boli.

Ostatnie dwa lata w Polsce to rządy propagandy, które przyniosły wielkie spustoszenie w naszej polityce, w życiu publicznym i w świadomości wielu Polaków. Spustoszenia w gospodarce na szczęście nie było, bo to wzięli w ręce sami obywatele. Miała być lepsza Polska, miało być lepsze państwo, miały być prawdziwe publiczne media, mieli rządzić fachowcy. A jak jest? To wiemy. Mieliśmy więc do czynienia nie z wielkim przełomem i nie z wielkim 'wzmożeniem moralnym', ale z wielkim oszustwem. Jak długo Polacy, a przynajmniej część z nich, dadzą się oszukiwać? Nie wiem. Nie znam odpowiedzi na to pytanie.

+ Temperatura poniżej zera.
+ Wysiąść się raczej nie da. Można co najwyżej zwolnić, albo jechać okrężną drogą.

* Borixon 'dedykacje'. Tamte wspomnienia nadal w mojej głowie goszczą. Czemu dziś tu, a kiedyś tam? Nie chcę zapomnieć o tym, jakie mam korzenie. Nie wstyd mi, wręcz szczycę się.


~ Twe zdanie [3] . 25.12.2007

________________________________________________________________________________________

Jest świątecznie bardzo. Choinka. Ciast i dań zapach różny. Delikatne muzyki dźwięki. Wspominam dni świąteczne sprzed lat kilku. Wołam o pomoc i zdrowie dla babci. Od roku nowego będę potrzebować zmian wielu w związku ze złośliwym, jak podkreśla minimalna rodziny część charakterem. Uwielbiam sens, tego co robię. Zdecydowanie i konkretność. Mroźnie strasznie. Zrozumiałam, że ja naprawdę mam wiele.

Jeśli zapachniesz nutą czerwieni delikatną powiązaną z aromatem letnim. Jeśli będziesz słuchał wpatrując się w ściany punkt jeden głośno smutnej muzyki żalem przepełnionej. Jeśli będziesz gorącą herbatę z cytryną pić i miodem. Jeśli na kolanach spoczywać Twych będzie gruby, w dotyku miły kot. Jeśli będziesz robił sałatki kolorowe, parzył mleko, przeżywał nerwem każdym Święta nadchodzące. Jeśli będą łzy oka kątem spływać po policzku Ci z osobą rozmawiając dla Ciebie ważną. Jeśli pochłaniasz w ciągu dnia mnóstwo książkowych stron. Jeśli spędzisz na uczelni godzin sześć ucząc się jak człowieka naprawdę pojąć. Jeśli wieczorem jesz wysokokaloryczne kanapki. Jeśli malując na bezbarwny kolor paznokcie głowa pęka Ci. Jeśli czuć dłoń mężczyzny uwielbiasz swego na zmarzniętych palcach swych. Być może co czuję, wiesz.

* Elize 'into your system'.
* The Pussycat Dolls 'i don't need a man'.


~ Twe zdanie [3] . 23.12.2007

________________________________________________________________________________________

Zaznaczyć na wstępie chciałam iż dnia dzisiejszego urodziny mam. Tak. Właśnie tak. Grudnia dziesiątego. Lat temu dwadzieścia urodziłam taka mała ja się. Nie wierzę i jednocześnie podekscytowana jestem wiekiem moim. Przejęta cudownie wręcz. Na szczęście całe ludzi wiele mi powtarza iż naprawdę tak wyglądam na nie więcej aniżeli lat szesnaście co samą cieszy osobiście mnie. Samej życzę sobie wytrwałości. Do celu dążenia. Marzeń spełnienia. Zdrowia dużo. Studiów ukończenia. Miłości szczęśliwej. Szczęścia mnóstwo. Drogi różami usłanej. Jeszcze większej na ubrania szafy. Zrozumienia i akceptacji wszech i wobec. Radości z każdego dnia mijanego. Nie deptanych emocji. Dobrej oferty i od życia promocji. Nowego, złotego telefonu. Wiary w życia sens i ludzi. Nowego portfela i wspaniałej pracy w przyszłości.

Czy osobę masz z którą dzielisz sobą się? Kogoś do kogo przytulić w możliwości miarę możesz się. Potrzebujesz Go, prawda? Zależy na Nim Ci. Pragniesz by i On mówił jak zależy na Tobie mu. Czy osobę którą się fascynujesz masz? Zdjęcia oglądasz wspólne i raz przeżywasz jeszcze oszałamiające chwile wasze. Porusza Cię. Myślisz często o Nim. Przyłapujesz na tym często się. W pamięci obraz Jego masz, prawda. Zainteresowanie przenosi całkowicie na osobę Jego się. Nigdy wcześniej nie odczuwałam podobnego czegoś do mężczyzny żadnego. W serca głębi uwolnić uczucie pragnienia chcę którego kiedyś wyzwolić się bałam. Czuję tak samo jak Ty się. Spojrzeniem obejmuję Cię. Nie mówię więcej niż powiedzieć mogę. Bez przerwy rozmawiać z Tobą chcę. Euforia. Świat odmienny mój. Warte wszystko ponad to. Tkwij przy mnie. Nieszczęśliwego Ciebie czynić nie chcę. Chcę Tobie potrzebna być. Wiem iż potrzebny jesteś mi Ty. Ciepło głosu Twego kojąco działa. Potrzebny jest mężczyzna, by kobieta czuła się kobietą. By czuła się piękna, pożądana. Rzeczy ode mnie żądaj wszelakich. Rób ze mną to czego wcześniej nie robił nikt. Milczenie me od lat zamknięte szczelnie we mnie przemienia w słowa się głębokie. W zdania pełne. W zwierzenia falą płynące. Na kogoś czekałam komu opowiedzieć będę wszystko bez ogródek w stanie mogła. Kogoś, komu powierzyć mogę wszystko.

Czasopisma i kremów próbki. Z dziecięcą wręcz czekam euforią i podnieceniem na Święta. Herbata na biurku. Myśli natłok. Dla siebie czas. Aromatyczna w wannie kąpiel. Iż kobietą jestem cieszę się. Z pełną akceptacją i zadowoleniem odkrywam na nowo siebie. Piękno prawdziwe jest w nas. Świąteczne przepisy. Chcę upiec w końcu coś. Szczęścia chcę rozkoszy. Myśli tyle. Cytrynowo-winogronowy do włosów szampon. Wafelki śmietankowe. Chirurgia w postaci drzazgi w nodze. Stopy ból. Igła. I krew. Pomarańczowe soki. Zaraz po przyjeździe gdy o dziwo okazało się iż tabletek danych dla mnie nie ma w domu meme do sąsiadki udała po nie się. Deszcz. Z Mikołajem zdjęcia. Przedstawienie na filmowym warsztacie i wcielenie w roli nauczycielki się. Nie wierzę. Obawy kobiety. W słoiku truskawki. Smak zimą lata. Czy tylko ja tak mam iż w sklepie rzecz daną kupuję a na dzień drugi rzecz owa nie wygląda tak jak dnia na wieszaku poprzedniego? Dlaczego wiatr nie rozwiewa myśli? We wtorkowy bądź środowy czy czwartkowy też wieczór z siostrą wraz opijemy i jej i moje urodziny zarazem. Obdarz opiekuńczością dziś mnie. Ufaj. Nie tylko osądzaj. I nie tylko krzycz. Gdzie nie spojrzę, tam kwiaty. Czy człowiek mający na twarzy uśmiech, a w sercu smutek głęboki nie okazywany wokół, twarze dwie ma? Napisałam scenariusz prawdziwy.

Abyś zawsze potrafiła zaczynać na nowo. Byś nie poddawała się przeciwnościom losu. Śmiało patrzyła przed siebie. I zawsze bez względu na to dokąd dojdziesz drogą swojego życia. Pamiętała o tych, których kochasz.

Książka czarodziejki com. Sensacyjna. Zarazem zaskakująca. Teksty z życia wzięte. Realny reportaż prawdę ukazujący brutalną o polskich prostytutkach. Bez zażenowania ani najmniejszego skrępowania nastoletnie najczęściej opowiadają dziewczyny o życiu codziennym swym. O usług świadczeniu. Przygodach wszelkich. Historii które miejsce często mają a naprawdę tak nikt nie mówi o tym. Książka owa nie jest dla ludzi słabych którzy podświadomie oszukują siebie samych o realiach panujących obecnie w kraju naszym. Pierwsze wrażenie me to oczywisty szok i żal iż kobiety istnieją takie. Sex od pokoleń nie jest już tabu tematem, mimo to wciąż nie każdy potrafi mówić o nim otwarcie i z determinacją taką jak to robią bohaterki książki. Serdecznie polecam. Przeczytać warto. Te kilkaset stron ukaże bowiem momentalnie nam różnice i wartości jakie w życiu panują naszym.

Co przyniesie nowy kolejny rok? Bez postanowień żadnych, pomijając te adwentowe czyli alkoholu nie picie. Wiem iż radę dam. Co do obietnicy drugiej złożonej sobie samej zapomniałam. Przegrywam w zmaganiach z sobą samą. Pamiętam taką Cię, kiedy wiedziałaś, kim jesteś. Chcę wszystko na co ochotę mam, robić. Nie chcę rytmu zwalniać życia. Kolorów. Zima sprawia iż czerwienią policzki się mi. Uwielbiam buchający z kominka ogień. Przyszłość ma ode mnie wyłącznie i tylko zależy. Od celów sobie postawionych. Decyzji z dnia na dzień podejmowanych. A najbardziej od determinacji i działania po prostu natychmiastowego. Gdy tak spaceruję drogą ze sklepu mijam znanych dobrze od małego ludzi mi. Zastanawiam się co w życiu zmieniło ich się. Ja poszłam na studia. Naprawdę tak zabrałam rzeczy połowę do miasta nowego. Ludzie zmieniają się. Panie starsze wydają mi się bardziej uśmiechnięte i miłe. Kolorowo ubrane. Na głowie chustki. Słucham ich stukania o chodnik butami. Szepty z mieszkańcami innymi miasta. W oddali szczekanie słyszę psów i widzę po płotach skaczące koty. Zimo w procentach stu, gdzie jesteś? Niebo pochmurne. Nie piję kawy, ale robię najlepszą. Sprzątam. Włosy proste. Zimny makijaż. Muzyka cicha. Wspólne śniadania robić uwielbiam. Kolczyków moc. Na sukces szansa. Smigol, ha. Cola z biedronki. Chłodne dłonie i chłodne wszystko. Koc ciepły. Fioletu odcienie. Nadruki. Nitki połyskujące.

Ostatki. Czwartkowa dyskoteka. Nora u aktora. Miejsce nastrojowe. Cynamonowe piwo. Sofy beżowego koloru. Dźwięki. Index Pub. Z pomarańczą wódka. Napój złoty. Przy barze siedzenie. Karaoke. Gosi i Eli przybycie. Sytuację pewne uczą samych nas iż nie wierzyć wszystkim warto. Z imprezy w Grandzie rezygnując gdzie muzyka dobra ponoć była bardzo, na osoby czekaliśmy dwie w zasadzie specjalnie. Po wykonaniu zdjęć kilku i oznajmieniu iż jednak nie podoba w klubie owym im się, wyszły. W ziemię wbicie. Bywa i tak. Razem następnym przemyślane przeze mnie zostanie bardziej z owymi osobami wyjście. Frytki lekko ciepłe. Miejsca zmiana. Corrida. Czerwone wnętrze. Schody kręte. Piwo. Taniec. Złota ma pod nogami torebka. Osób sporo. Długa loża. Podchodzący z Baranówki do mnie osobnik. Szminka czerwona której wcale nie używam ja. Tańca mnóstwo i bioder ruchy. Sobotnia dyskoteka. Zdenerwowanie raz kolejny na studenckie koleżanki. Zmiana z minuty na minutę decyzji. Biała kaszkietka. Czerwona bluzka. Rynek. Dyskoteka. Kino Pub. Osób po brzegi. Brak do tańczenia miejsca. Loża. Lechów na stole pełno. Męska wokół płeć. Uśmiechy. Towarzystwo wesołe. Zabranie przez Adriana pomadki mej. Osób znajomych w oddali kilka. Taniec z duchem, nie mój. Tureckie dobre kebaby. Taksówka. Piętro czwarte. Zaskakująca ja. Błogość. Lekki i szybki sen.

Sylwester dla mnie zawsze wyjątkowym był czymś. Grudniowy miesiąc jest magicznym czasem. Dni jak z bajki płynące. Planów zero konkretnych. Chcę by niewiarygodnie było. Klimat. Miejsce. Ludzie. W stanie poruszenia być uwielbiam. Onieśmielenia także. Ekscytacji. Uwielbiam rozmiar xs. Titanic, raz kolejny porusza mnie. Jem wszystko bez winy poczucia. Obce jakiekolwiek diety są mi. Wysokokaloryczną za grosze pochłaniam z biedronki półtora colę litrową. Jagody w słoiku. Co chwila internetu brak. Mam katar. I dużo kaszlę.

Kłótni nienawidzę. Dnia tego gdy wrażenie odniosłam iż zwykłe pieczywo w kebaba postaci jest razy sto ode mnie ważniejsze. Czasami niepotrzebna. Bezużyteczna. Nie warta nic. Czuję się. Ile lat mamy by o rzeczy drobne takie kłócić się? Chcemy traktowani jak dorośli być w związku z tym dlaczego jak dzieci na przekór się zachowujemy? Usiądź. Przemyśl. Pomyśl. Powiedz. Odłóż krzyk i przeklinanie w mym kierunku. Bo to boli. Moje wyjście do pokoju drugiego to przed płaczem i żalem ucieczka. Potrzebuję akceptacji i zrozumienia jednocześnie. I nie chcę by te pragnienia owe z celem mijały moim się. Nie chcę gorsza czuć się od gier komputerowych. Sterowników błahych. Od windowsów wszelkich. A czuję gorsza się. Czy naprawdę tak wymagam za dużo? Ktoś powiedział kiedyś iż za marzenia nie płaci wcale się. Czy prawdę mówił? Czasami płacimy za marzenia bowiem nasze cenę droższą o wiele aniżeli innego coś. Nie jestem głupia. Zakuło. Zmiażdżona. Mała. Nic nie znacząca. Ja.

Za życzenia dziękuję wszystkim. I tym którzy wysłali równo po północy je. I tym którzy minut kilka po. I tym w czasie ranka oraz południa. Uwielbiam ten czas do roku raz. Wasze smsy. Wiadomości na gadu. Oraz pocztowe kartki od osób naprawdę niespodziewanych. W związku iż czekałam na grudzień ten przez rok cały rozpieściłam prezentami się. Na zakupy z meme idąc od Niej otrzymałam śliczny w romby szary sweterek. Tunikę białą. Oraz niebieski sweterek. Sama rozpieszczając siebie kupiłam trzy do spodni paski. Świetną, elegancką w kratkę kamizelkę. Brązową z kapturem bluzę oraz koloru tego samego bolerko. Lecz wiecie? Największym prezentem pamięć wasza była. Mało tego uśmiechałam przez łzy wzruszenia się. Raz dziękuję jeszcze za życzenia wytrwałości. Zdrowia. Szczęścia. Wszystkiego czego pragnę. Z całych sił życia. Ludzi prawdziwych masę wokół. Pomyślności. I żebyś zawsze była taką kochaną i jedyną w swoim rodzaju osóbką jaką jesteś. Fenks.

+ Przed Świętami wrócę. A tymczasem. Adios.
+ Coraz bliżej Święta. Tusz. Tuż.

* Płomień 81 'trudno mnie kochać'. Dobrze wiem, że czasem bardzo trudno mnie kochać. Ale chyba łatwo zobaczyć miłość w moich oczach. Mam ją tylko dla Ciebie, całe serce dla Ciebie mam. Wszystko dla Ciebie, jak wiele, może nawet nie wiesz. Nie umiem Cię pocieszyć kiedy patrzysz w przeszłość. Ale mogę wziąć dobre wino i pójść tańczyć w deszczu z Tobą. Wiesz już, jesteś dla mnie, chociaż jestem złodziejem. Twe najlepsze chwile kradnę..
* Kasia Lesing 'po drugiej stronie'. Dzień, czy noc, na rogach stu ulic. Spotkasz ją, nie wiesz kto. Choć dziecko zmęczony, smutny wzrok. Nikt nie zapytał, co jej jest. Czemu błądzi gdzieś. Na kogo dzisiaj czeka tak. Komu wierzy cały czas. Łzy albo może tylko deszcz. Nie pozwala jej zawołać, że. Nie tylko tak, ciemne strony życia zna. Sama jak Ty, kocha ludzi, wierzy w nich. Sama jak Ty, choć po drugiej stronie mgły. Sama jak Ty, pragnie kogoś z całych sił. Sama jak Ty, choć po drugiej stronie. Dzień, czy noc, na rogach stu ulic. Czeka gdzieś, nie mów nic. Wystarczy, że oddasz jej swój śmiech. Idź i nie pytaj jaki pech, tak bawi się. Kto zabrał jej normalny los. Dzieciństwo zwykłe, zwykły dom. Sny wybudują most do gwiazd i odwrócą czas. Rozumiesz, że czuję Cię wciąż. Tak samo chociaż z różnych stron.


~ Twe zdanie [14] . 10.12.2007

________________________________________________________________________________________

Po wczorajszej nocy nieprzespanej wręcz całej z nóg padam. Ustawiam do pionu lekko się. Z Gosią w koszulkach czerwonych. Adidasach. I włosach związanych na inwentaryzacji byłyśmy. W czasie przerw jak i nie tylko o wszystkim rozmawiałyśmy. Pączki jadłyśmy. Gorącą herbatą popijając. Oraz chipsów resztki. Dużo się śmiejąc przy tym. Ludzi z Rzeszowa poznałyśmy okolic oraz na pamięć znamy każdy w sklepie produkt. Począwszy od piw procentowych siedmiu czy też za złotówkę jedynie. Znamy odmiany majonezów wszelakich, paluszków czy też do kanapek sosów. Do misia się przytulałyśmy i ceny sprawdzałyśmy świeczek zapachowych. Bolące nogi i nastrój pod koniec nasz był nie do ogarnięcia. W życiu wszystkiego spróbować należy. Kartka z wypełnieniem danych naszych. Godzin pracy osiem. Na chwilę dzisiejszą znacznie lepiej czuję się. Nie boli ząb mnie. I jem mandarynki.

Do torby spakowałam czerwonej rzeczy me. Ubrań kilka. Kosmetyków. Książek. Notatek. Zeszytów. Do koloru torby złotej włożyłam portfel, cyfrowy aparat oraz studencki zeszyt. Dnia jutrzejszego wracam do domu ponownie drugiego. W zasadzie dziwnie jest być rozdzielonym pomiędzy rodzinnym domem a mieszkaniem wynajmowanym. Wiatr cholerny. Momentu nienawidzę marzeń umierających. Zapachowa kartka. Cieszy mnie to iż czasu nie mam na wszystko co zrobić chcę. Wolę nadmiar taki aniżeli czegokolwiek brak. Kolejna w Big Brother sex afera. Nie do wiary. Zmarznięte ręce i zbliżający, procentujący przeze mnie rok nowy. Na ustach krem. Ruchy. Spojrzenia. Gesty. Słowa. Twarzy mimika.

W powietrzu unosi się zapach dusz, ten zapach jest zawsze słodki, lecz dokąd ostatecznie podążają nasze dusze? Nie rozumiemy śmierci, nie rozumiemy samych siebie. Nie rozumiemy nawet naszych wieloletnich przyjaciół, bez względu na to, jak bardzo się do siebie zbliżamy.

Kinder bueno reklamowa kampania. Niebieski szalik. Ciepły kaloryfer. Odłożona wizyta u dentysty dzisiejsza. Jak pięknie być sobą. Muzyka. Radość innym sprawiana. Cukierków mnóstwo. Lubisz brzoskwiniowe wino tak jak i ja?

+ Bądź tego pewny, jesteś na pewno jedny.
+ Damy rade, bo nie damy się skłócić, nie będziemy słuchać ludzi, którzy sami są głusi, chociaż słyszą i chociaż patrzą, to nie widzą.

* Rihanna 'umbrella'.
* Alphaville 'forever Young'.


~ Twe zdanie [10] . 26.11.2007

________________________________________________________________________________________

Nie wytrzymuję z zęba bólem. Z rzeczywistością mnie otaczającą. Do świata nie nadaję chyba się. Jem pyszny obiad który w studenckim doceniam życiu najbardziej. Słyszę nad pokojem mym zachwyty cioć: jaki wspaniały, kolorowy, ile pomysłowości. Oglądam otwarte studio Złote Tarasy. Wieczorem na inwentaryzację wybieram się. Obowiązek to czerwona koszulka. I minut przed dwudziestą drugą kilka być na miejscu wyznaczonym. Notatki ze stylistyki o pisaniu czytam prawidłowym. Słucham na wieczornym gadu o planach sylwestrowych. O Solinie. O składzie mieszanym. Od stycznia pierwszego na wycieczkę do Tunezji zbieram. Do Egiptu ewentualnie. I zwiedzę miejsca owe z rozkoszą szczególną. I zobaczę plaże piękne. I będę z lodem zimne piła drinki. I opalała na słońcu wśród piasku się. I piramidy słynne zobaczę. I ujrzę do nieba palmy się wijące. I zachwycać barwną będę wodą się. I oddychać gorącem będę i rozkochiwać w kraju owym się. Ponoć planować nie należy. Może nie wypada więc i mi. Czy myślisz iż będę szczęśliwa tam?

Płatki z mlekiem kukurydziane. Ponownie na tygodnie wyjeżdżam dwa. Gdy wrócę lada dzień me nastąpią urodziny. Chcę aby wokół ludziom dobrze było. Uśmiecham do lokatorów się niepostrzeżenie. Od rana pada deszcz wciąż. Jest mgliście. Ponuro. W pokoju ciemno. W zasadzie ja zawsze więcej oczekuję iż życie w stanie dać jest mi. I tak jest w momencie nawet i tym. Chciałabym móc się przytulić. Poczuć już ciepło. Zapach. Powiedz. Czy kiedykolwiek wieczorem zanim spać się położysz w gwiazdy patrzysz? Czy nocy dzisiejszej możesz dla mnie zrobić to? W oknie stanąć. Przed siebie patrząc. O mnie pomyśleć. Możesz? Zrób to.

W moim domu do mandarynek panuję zamiłowanie. Soków kolorowych. Pieczyw wszelakich. Oraz cukierków słodkich. Ja czekolady nie jadam. W związku z tym nigdy na półkach nie znajduję jej. W pełni upodobania akceptuję innych. Nie ma ludzi takich dokładnie samych. Każdy w stanie zaprezentować innego coś jest. Odmiennego. Lepszego. Czy gorszego też. Każdy ma gust inny. Styl. Wartości. Kolejny ucieka rok. Lada dzień Sylwester. Od początku wszystko.

Słońce i deszcz zarazem. Pies nie szczekający. W pokoju śpiący kot. Ręcznik i włosy mokre. Proste włosy całkowicie. Makijażu zero. Paznokcie bezbarwne. Bluza zielona. Telewizja. Z gwiazdami taniec. Pościel kolorowa. Chłodno. Znienawidzona i niepita kawa nigdy. Tęsknoty stan. Zdjęć na komputerze mnóstwo. Piosenki sentymentalne. Miętowe do żucia gumy.

Nigdy się nie dowiesz, czym jest prawdziwe cierpienie, dopóki nie poczujesz, jak wszystkie delikatne uczucia zamieniają się w nienawiść.

+ Ten zapamiętany świat jest mój, jest moją własnością, jest dla mnie wszystkim.
+ Wzywam niebo i ziemię z nadzieją, że zdradzą mi, co mam powiedzieć, żebyś tu był obok.

* Kasia Kowalska 'prowadź mnie'. W tę noc tańczyć chcę. To dla Ciebie stroję się. Chcę ubrana w swe słabości. Czerwień warg mych z Twymi złączyć. Czuć tak bliskość by, spijać z ust Twych słowa..
* Lady Pank 'stacja Warszawa'. Wszystko było by inne. Gdybyś tu był, ja wiem. Nie tak trudne i dziwne. Gdybyś tu był, ja wiem. Noce są zawsze długie. A za dnia ciągły szum. Mało kto to zrozumie. Dokąd gna zdyszany tłum..


~ Twe zdanie [4] . 25.11.2007

________________________________________________________________________________________

Dziś obudził mnie parzący i mocny zęba ból. Do poduszki się przytulając do południa leżałam. Wypiłam chłodną herbatę wręcz i zabrałam za domu sprzątanie się. Udałam do Gosi się. W centrum notatki skserowałam. Wtorkowy ze stylistyki zaliczeniowy egzamin. Za miesiąc Wigilia dokładnie. Chcę już miesiąca tego. Uwielbiam świąteczny czas. Zapach ciast pieczonych. Komplet przy stole rodzinny. Sylwester. Choinkę. Nie dużo śniegu. Mróz minimalny. Szaliki. Rękawiczki kolorowe. Mikołaja. Urodziny me. To niemożliwe abym lat miała tyle już. Ale tymczasem. Dwadzieścia dwa lat temu na świat przyszła wesoła, uśmiechnięta i miła istota. Tą istotą oczywiście jest siostra o imieniu Justyna ma. Dajesz mi siłę, bym mogła kochać ten świat i uczysz mnie, że ciemność zawsze kończy się jasnością. Tekst poniższy wprost dla Ciebie.

Kiedy nikogo nie będzie i pomyślisz, że nikomu nie zależy. Kiedy cały świat opowie się przeciwko Tobie i poczujesz się osamotniona. Ja będę obok. Kiedy ten na kim najbardziej Ci zależy, nie będzie dbał o Ciebie. Kiedy ten, komu dasz swoje serce, rzuci Ci je w twarz. Ja będę obok. Kiedy osoba, której zaufałaś zdradzi Cię. Kiedy ten, z którym dzielisz wszystkie myśli i tajemnice, nie będzie pamiętał nawet o Twoich urodzinach. Ja będę obok. Kiedy wszystko, czego będziesz potrzebowała, to ktoś, kto Cię wysłucha. Kiedy wszystko, czego będziesz potrzebowała, to ktoś, kto otrze Twoje łzy. Ja będę obok. Kiedy Twoje serce będzie tak bolało, że nie będziesz mogła nawet oddychać. Kiedy będziesz chciała już tylko położyć się i umrzeć. Ja będę obok. Kiedy zaczniesz płakać słysząc smutną piosenkę. Kiedy łzy nie będą chciały przestać płynąć. Ja będę obok. Więc widzisz, będę obok aż do końca. To jest obietnica, którą mogę Ci dać. Jeśli kiedykolwiek będziesz mnie potrzebowała, po prostu daj mi znak i znajdę się obok..

W ciemności, zamknąwszy oczy i czekając na sen, zawsze myślę o problemach, których nie mogę rozwikłać. Bez względu na to, o czym rozmyślam, zawsze dochodzę do tego samego wniosku. Że to któreś z tych wielkich życiowych pytań, na które nie ma odpowiedzi.

+ Wszystkim imprezowiczom dzisiejszym najlepszej pod słońcem zabawy.
+ Tymczasem ja, w domu posiedzę. Na święta czekając.

* Pussycat Dolls & Snoop Dogg 'buttons'.
* Above & Beyond 'alone tonight'.


~ Twe zdanie [5] . 24.11.2007

________________________________________________________________________________________

Ja chyba normalnie żyć nie potrafię. Nawet kiedy spokoju oczekuję w zamian co innego dostaję. Dziś zapytał mnie: Ona odchodzi, widzisz to? Odpowiedziałam: nie mów tak.. - A czy Ty jesteś dzieckiem, że nie widzisz tego? - Nie, nie jestem. - Co byś zrobiła jakby Jej zabrakło? - Wiem tylko tyle, iż nie przeżyłabym tego. Nigdy. Ciągle rana otwarta. Głos bólem zadławiony. Ból w oczach mych. Ciała skrawki. Ogromna pustka. Myśli tysiące do głowy mej się przedzierające. Ból po plecach przenikający. Sił brak.

Takie ciężkie jest życie owe. Wręcz spokój potrzebny i niezbędny jest mi. Pękające nerwy. Z kolcami róże na drodze życiowej. Dlaczego z nieszczęściami swoimi sami zostajemy zupełnie i nie może pomóc nikt nam? Podobno czas rany leczy. Czy czas ten jest po to abym z obecną mogła pogodzić sytuacją się też? Pragnę aby wokół było normalne wszystko. Nic więcej. Boli. W młodości inne wszystko było. Na dzień dzisiejszy zdawać sprawę muszę sobie iż ktoś, kto dla nas znaczył przez życie całe wiele tak odejść może. Kto przeklęte choroby wymyślił? Na człowieka nakierował. Kazał nosić je im. Kto ściska głosowe struny i plącze je między sobą? Spojrzenie nowe na świat nas otaczający. Pomóż Boże, jeśli jesteś. Jak poczułbyś się słowa lekarza słysząc Ona w każdej chwili może się położyć i już nigdy nie obudzić. Dlaczego tak jest? Powiedz mi, dlaczego.

Tygodnie ostatnie trzy to za domem tęsknota. To wydarzeń tok poszczególnych. To dyskoteka podczas której ujrzałam chamstwo i kultury brak. To karaoke. Otwieranie wina czerwonego. Pies biały i na podwórku nowe stworzenie. To różowa na siebie apaszka nakładana w celu nie pobrudzenia się. To pamiętnika czytanie z lat temu kilka do którego nie macie dostępu. A do którego dostęp mają wybrani. To coraz minut więcej z osobą którą wręcz uwielbiam. Chwile dobre i dobre mniej.

Dla innych jestem osobą twardą. Nie płaczącą nigdy. Problemów nie mającą. Nie mającą kaca. Mającą zawsze i wszędzie to co chcę sama. Spełniająca cele swoje zawsze. I chyba teraz nawet gdybym napisała iż nocy przepłakałam pół ostatniej nie uwierzyłby nikt prócz osób którzy znają mnie naprawdę. Osób które nieraz w oczach mych łzy widziały. Które emocję, uczucia we mnie odnajdywały.

Staram się wyrazić siebie. Nie ma obowiązku czytania wyników czyichś prób wyrażania siebie. Pisanie jest czymś, co daję mi siłę do życia. To praca, która jest pełna uczuć, to rodzaj miłości i jedna z najłatwiejszych rzeczy na świecie. Rzeczy łatwo potrafią przynosić wyzwolenie. Wszyscy żyjemy bardzo mizernym życiem i zdarza nam się kochać tych, którzy nie zasługują na naszą miłość. Pisanie jest po prostu jedną z rzeczy, które można robić. Nie istnieję absolutna prawda ani fałsz. Pisanie nie może mi zagwarantować bezpieczeństwa. Nie mogę udowadniać, że jestem szczera, wkładając szczerość w to, co piszę.

+ Nigdy ucieleśnieniem spokoju nie będę. Normalności, owszem.
+ (..) i zaczynam myśleć wtedy o Tobie.

* Ewelina Flinta 'nie znasz mnie'. Kogo widzisz gdy przechodzisz obok mnie. Tak bardzo wiedzieć chcę. Czy jestem małym dzieckiem, które błądzi wciąż. Czy widzisz jeszcze coś. Właściwie tak naprawdę teraz myślę, że. Sam nie wiesz jak to jest. A jednak chociaż nie znasz mnie. Osiągasz wszystko co robię i co czuję. A jednak chociaż nie znasz mnie. Próbujesz mądrym być, nawet dziś. Nie mów mi, że mało jeszcze wiem. Że nie mam prawa być jaka chcę. Nie mów mi, za mało o mnie wiesz. Nie możesz ranić gdy tylko chcesz. Prosto w oczy nigdy proszę nie patrz mi. I tak nie ufam Ci. Więc każde słowo, które padnie z Twoich ust. Nie znaczy dla mnie nic. Cokolwiek w moim życiu zdarzy się. Niech nie obchodzi Cię.


~ Twe zdanie [2] . 23.11.2007

________________________________________________________________________________________

Razem następnym kiedy napiszę powiedzieć trudno. Jutro bowiem dostęp do internetu skończy się w momencie tym gdy rano do autobusu noga moja się pokieruję. Już jutro zobaczę Cię. Tak bardzo brak obecności Twej mi. W duszy głębi bezwzględnie myślę i postępuję zawsze. Człowiekiem jestem który faktów nie zapomina szybko danych i nie przebacza samym łatwo tym. Twarz odzwierciedla dumę ma. Wrażliwość tym samym oraz upór. Tęsknoty uczucie. Po liściach szeleszcząc chodzę. W swych myślach zatopiona całkowicie wyłącznie i tylko. Co przeżywam wszystko w życiorysie notuję szczelnie swym. Jest w niej coś, co było trudno określić, stawiała wrażenie, że posiada już to, czego wszyscy ciągle szukają. Wiary wzrost w siły własne. Ból nieznośny głowy odbija na fragmencie każdym ciała się. Herbatę gorącą pijąc niebo obserwuję malujące nad sylwetką miasta się. Samej panią siebie jestem. Powietrze nocne jak balsam jest. Organizm zdradza ból zadając mi, mnie. Ulicami włóczę jesiennymi się. Wypełnione oczy tęsknotą. Bieg w wyjścia stronę. Pokój wspomnień kryjący setki.

Smutki męki. Dla mnie przeszłość nie liczy się. Teraźniejszość buzuję jedynie. Nie ograniczając wcale mnie. Światów połączenie. Powrotu droga. Życia reszta. Prawa nie ma nikt gwałcić życia prywatnego mego. Myśli uspokojenie. Obserwuję i chłonę widoki. Kolory i barwy. Zapachów orgię. Kraków stał dla mnie miastem się fascynującym. Miasto gdzie spacerować z bliskim mogłabym mężczyzną mym. W aniołów żyję świecie. W sprawiedliwość wierząc i o nią walcząc. Przeszłości wyłączenie. W stanie zniszczyć nie jest nikt mnie. W przyszłość nie patrzę. Radość życia tracić nie chcę.

Pewnego dnia wziąłeś czerwoną chustę. Zakryłeś mi oczy, zasłoniłeś niebo. Spytałeś mnie, co widzę. Odpowiedziałam, że widzę szczęście. To było wspaniałe uczucie. Dzięki niemu zapomniałam, że nie mam dokąd pójść. Spytałeś, dokąd chciałabym wyruszyć. Odpowiedziałam, że pójdę za Tobą. Idziemy drogą, lecz nie widzę nic. Trzymasz mnie mocno za ręce. Pytasz mnie, co ja na to. Mówię: decyzja należy do Ciebie. Czuję, że choć nie z żelaza. Jesteś tak silny i srogi jak ono. Czuję krew płynącą w Twoich żyłach. Masz takie gorące dłonie. To wspaniałe uczucie. Dzięki niemu zapominam, że nie mam dokąd pójść. Spytałeś, dokąd chciałabym wyruszyć. Odpowiedziałam, że pójdę za Tobą. To nie wygląda na pustynię. Chociaż nie widzę szczelin w spieczonym gruncie. Czuję je, jestem spragniona, potrzebuję wody. Lecz Ty przykrywasz moje usta własnymi.

+ Niedziela jutro już. Powiedz, że lubisz wino brzoskwiniowe.
+ Nieodpartą ochotę na tonę chipsów mam, ananasową sałatkę oraz na Ciebie.

* Sumptuastic 'niebo bez Ciebie'. A ja, ja bez Ciebie jak na pustyni kwiat. Tak samotnie w deszczu u nieba bram. Gdzie jesteś? Bo Ty w swoich oczach wszystkie moje masz sny. Zatopiony okręt smutków mych głęboko. A ja, razem z Tobą mogę zatrzymać czas. To przy Tobie swoje miejsce mam.
* Sumptuastic 'warto żyć'. Teraz wiem, że warto żyć. Warto kochać, marzyć, śnić. Mieć nadzieję w lepszy świat. Przecież wierzysz, tak jak ja. Bo to dla nas powstał świat. Świecą gwiazdy, wieje wiatr.


~ Twe zdanie [8] . 03.11.2007

________________________________________________________________________________________

Cieszę się iż uczelniana codzienność w poniedziałek wróci już. Faktu nie zmienia oczywiście to tego iż w domu czas spędzać z rodziną uwielbiam. Czas wolny który rzekomo trwać więcej aniżeli chwilę miał, minął już. W poniedziałek ponownie zmierzę z personami się uczelnianymi. Doczekać niedzieli również nie mogę się. Napijemy brzoskwiniowego wina się i upajać obecnością swą będziemy wzajemną się. Bardzo za Adrianem tęsknię i nieustannie myślę o Nim. Porozumienie i cudowność. Być uwielbiam z Tobą. Wnosisz do życia mego ciepła moc. Dobroci usposobienie. Przy Tobie na lepsze zmieniam się. Wewnętrzny świat staję pięknym się. Dziękuję. Przy Tobie znajduję własne serce me.

Nowy z avonu już katalog prawie, że świąteczny. Z Justyną zakupy. Spodnie jej. Moja bielizna razy trzy. Do spodni paski razy dwa. Skarbonka. Tak! Ja oszczędzać mimo wszystko potrafię. Fioletowy naszyjnik na kokardkę wiązany. Zabawne, kolorowe rękawiczki i tego koloru samego skarpetki. Zielona z kapturem bluza i zamek jej. Justyna chciała na bluzę z napisem słodka księżniczka w angielskim języku skusić się. Potrzebuję zimowych natychmiastowo butów. Adidasów. Najlepiej niebiesko-żółtych. Czerwonych ewentualnie. I koloru samego tego torebkę. Potrzebuję na zakupy ponownie iść i opróżnić oraz ponownie uzupełnić w banku konto.

Zdałam sprawę sobie iż obok codziennie przechadzają ludzie się których naprawdę nie spotkamy nigdy już. Na których uwagi nie zwracam a którzy mają życie ode mnie inne. Poranny bawi mną chłód się. Obłok czerwonych perfum. Party księżycowych ciasteczek. Do łez poruszenie. Przerażenia odrobina za oczami ukryta uśmiechniętymi. Książka mająca kartek trzysta pięćdziesiąt pochłonięta przeze mnie w dni została dwa.

Mian, Mian cukiereczki. Opowieść kilkunastoletniej dziewczyny. Ze szkoły rezygnując w momencie danym przenosi do świata zupełnie innego się. Książka ukazuję jak świat ludzi innych bardzo zmienić nas potrafi samych. Jak bardzo ulegli i naiwni być w jednej potrafimy chwili. Jak w stanie zrobić wszystko jesteśmy dla pieniędzy i dla zmiany na którą w życiu czekamy wciąż. Trans narkotykowy. Erotyki mnóstwo. Alkohol. To tematy opowieści główne. Przekonana jestem iż każda przeze mnie przeczytana książka daję innego coś mi. Co razem tym wyniosłam z kartek przeczytanych? Przekonanie o wartościach swoich. O sterowaniu życiem własnym. Poza tym poznałam bardziej jeszcze Chin kulturę. Wcześniej książki czytając o tematyce podobnej sens słów inny zupełnie był. Rozrywki dzielnica. Wciąż wybitne pragnienia. Dążenia nowe. Seksualność własna. Oraz rozkoszy świat. To wszystko czego młoda kobieta w książce doświadcza. Polecam serdecznie.

Nadal nie umiem zrozumieć, że nie mam żadnej władzy nad tym, w jaki sposób inni ludzie okazują miłość, i że nie jesteśmy w stanie zmienić czyjegoś przeznaczenia.

+ Nieustannie za Tobą tęsknię.
+ Zawsze słowa raniły najdotkliwiej mnie.

* Me & My 'la la superstar'.
* Meeshek & Bassex 'i feel 4 u'.


~ Twe zdanie [5] . 02.11.2007

________________________________________________________________________________________

Oglądać najlepiej w przeglądarce typu mozilla firefox.